poniedziałek, 21 października 2013

Mamas&Papas TOUR

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam spacerówkę firmy Mamas&Papas, od razu się zachwyciłam! Naturalnie, zadecydowałam, iż też zakupię spacerówkę tej firmy: ładna, zgrabna, prosta, lekka no i "dobrej marki". Z tą "dobrą marką" nieco przesadziłam.

Wózki wspomnianej firmy nie należą do tanich. Często wychodziłam z założenia, że "droga rzecz, to tania rzecz". Dziś wiem, że w nie każdym przypadku to powiedzenie ma sens.
Wózek zakupiłam w drugiej połowie maja. Przy wyborze wózka spacerowego brałam kilka aspektów funkcjonalności, min.: aby składał się w parasolkę, miał uchwyt na dźwiganie ,by był lekki  i przede wszystkim miał pasek na ramię, by wygodnie zejść z dzieckiem na rękach. Wszystkie te wytyczne były w opisie wózka modelu TOUR. Zadowolona zakupiłam na allegro, niestety produkt dostałam niezgodny z opisem. Okazało się, że mój wózek, po mimo napisu Mamas&Papas Tour, nie ma paska na ramię, na którym mi szczególnie zależało!
Nie reklamowałam produktu, nie wiadomo ile czasu reklamacja by mi zeszła, a wcześniejszy wózek był zbyt nie wygodny by go targać kilka razy dziennie na dół z drugiego piętra. Nie miałam również podbitej karty gwarancyjnej. Musiałabym ją najpierw wysłać i poczekać na odpowiedź, bym mogła później wysłać ją z wózkiem w inne miejsce, gdzie serwisują.. To jeszcze nic. Po tygodniu czasu (serio-tydzień minął), przednie kółka zaczęły się blokować! Jadąc wolnym tempem zauważyłam, że zewnętrzne kółka co jakiś czas się zatrzymują i nie kręcą. Ponadto, nim minął miesiąc używania tego wózka, z tyłu odpruł się pasek, który jest przyszyty do oparcia!

Mam mieszane uczucia, bo 600zł drogą nie chodzi. Wizualnie wózek jest ładny, tzn. zgrabny, prosty, łatwo się go składa i rozkłada. Jednak ze składaniem również trzeba uważać! Pewnego dnia zostawiłam złożony wózek w bagażniku auta. Na drugi dzień okazało się, że daszek jest wygięty w nienaturalny łuk!

Jak na wózek za 600zł - nie polecam.