Problem z niektórymi dziećmi polega na tym, że są leniwe. Kiedy mija pewien okres w ich życiu, wszyscy oczekują zmian, jakie mają nastąpić "natychmiast". Mowa tu o podnoszeniu się na rękach z pozycji leżenia na brzuchu, raczkowanie, swobodne obracanie się z brzucha na plecy i odwrotnie, raczkowanie, pierwsze kroki...
Wiadomo, dziecko aby się ruszyło trzeba czymś zaciekawić. Na szczęście ten problem nie dotyczył tylko mojego dziecka, ale również wielu moich znajomych. W prezencie, dostaliśmy ową "kulę", która śpiewa, migocze delikatnie, kręci się i gada po śpiewaniu.
Niestety, nie sprawiła cudu, żeby nasze dziecko od razu zaczęło raczkować za nią. Nawet z pełzaniem różnie bywało (najczęściej do tyłu). Ale zabawka jak najbardziej udana.
Bawi, zaciekawi i zajmie nudny czas.
